Szukaj na tym blogu

sobota, 2 lipca 2011

Charly x 2

- Charly, gdzie jesteś? Charly!- Amy szła nie pewnie przez cmentarz. Miała nadzieję, że nic nie stało się jej przyjacielowi (Charly'mu).  Nagle poczuła, że coś łapie ją za rękę, odwróciła się mówiąc "Charly to ty", lecz ku jej zdziwieniu, był to... ktoś zupełnie inny, wyglądał jak pół człowiek, pół... nietoperz, wilk... Amy  spodziewała się najgorszego, że to... Wampir! Zabrakło jej oddechu. Czuła coś... coś.... nie da się tego określić. Odwróciła się, a gdy znów popatrzyła za siebie , zobaczyła ...
 - Charly, to ty, nic ci nie jest!!! - i przytuliła go z nadzieją, że już po wszystkim. Lecz by przekonać się, że to Charly, spytała go o jej największą tajemnice, którą tylko on znał.

Charly, a raczej to coś, długo się zastanawiało aż nagle Amy zerwała się do ucieczki. Jak uciekała WPADŁA DO NOWO WYKOPANEGO GROBU . Próbowała się wydostać ale grób był za głęboki.  Nagle jej oczom ukazał się Charly. Próbował ją wyciągnąć, ale Amy nie dawała za wygraną. Odpychała go, ale on miał więcej siły, i ją wyciągnął.  Amy szarpała się, aż Charly ją puścił.
- Amy, to ja! - powiedział Charly ze łzami w oczach. Nagle obok Charly' ego ukazał się ... Drugi Charly??




2 część w przyszłym tygodniu !!!

sobota, 2 kwietnia 2011

Topielica

TOPIELICA - (Wodnica; Serbochorwacka i Bułgarska brodawica, Wielkoruska Wodjanicha) - Demon rodzaju żeńskiego, podobnie jak wodnik zamieszkujący rzeki, jeziora i stawy. Wodnice zwykły wabić swym dźwięcznym śpiewem kąpiących się mężczyzn, których później pozbawiały życia. Ukazywały się głównie podczas pełni księżyca – ponoć żywiły się jego promieniami. Zimę spędzały w wodzie, a od wczesnej wiosny do później jesieni bytowały zazwyczaj na okalających brzegi drzewach, których gałęzie zwisały nad taflą wody. Zależnie od humoru zapewniały rybakom dobre połowy, albo niszczyły sieci i wywracały łodzie. Często można je było ujrzeć nad brzegami akwenów, czeszące swoje piękne włosy. Bardzo lubiły śpiewać i tańczyć. Jeśli podczas swych zabaw ujrzały w pobliżu człowieka, porywały go i zamykały w kręgu, w którym musiał tańcować dopóty, dopóki nie umarł ze zmęczenia. Wierzenia Słowian południowych przedstawiały je jako mniej niebezpieczne, z reguły nie czyniące nikomu krzywdy; topielice z północy miały natomiast zwyczaj torturowania i uśmiercania ludzi. Były to niezmiennie piękne, młode dziewczęta, często ubrane w białe szaty i jasnozielone spódniczki; blade, o długich falujących włosach (w niektórych wierzeniach koloru zielonego, w innych jasne lub ciemne), noszące na głowach wianki z ziół lub złote przepaski; czasami nadawano im postacie zbliżone do syren – kobiet z rybimi ogonami. Topielicom składano ofiary z jajek; uważano też, że ustrzec może przed nimi wiązanie wstążek na drzewach, których gałęzie zwisały nad wodą.

Przeklęte obrazy



"The Hands Resist Him"

"The Hands Resist Him" (ręce go odrzuciły) to obraz olejny namalowany przez współczesnego malarza, Williama Stonehama. Jak mówił sam Stoneham, do namalowania obrazu zainspirowała go idea zbiorowej nieświadomości Carla Gustava Junga. Zdaniem autora, ludzie sztuki w pewnym sensie odbierają zawarte w niej sygnały, artykułując je następnie w swojej twórczości - są łącznikami z rzeczywistością. Symboliczne znaczenie mają cztery występujące na obrazie elementy: chłopiec, lalka, rączki i szyba. Dziecko stanowi personifikację osoby autora, dłonie to inne życia, inni ludzie połączeni przez "wspólną, ponadosobową psyche". Szyba jest w tym obrazie przesłoną między jawą a snem, lalka zaś jest symbolem towarzysza, przewodnika pomiędzy tymi stanami.

Wokół "The Hands Resist Him" krąży wiele osobliwych historii. Założyciel galerii, w której po raz pierwszy wystawiono obraz, umarł w tajemniczych okolicznościach, taki sam los spotkał później człowieka, który jako pierwszy opisał obraz w jednym z katalogów. Ludzie, którzy zetknęli się z tym obrazem, doznawali zawrotów głowy, niekiedy mdleli, wielu z nich widziało postaci z obrazu pojawiające się w mieszkaniach, a dzieci, które nań spojrzały, natychmiast zaczynały płakać. Co powoduje tą zbiorową histerię? Czy jej powodem rzeczywiście są siły nadprzyrodzone, czy może raczej zbędna propaganda i autosugestia?


"Płaczący chłopiec"

Innym zasługującym na miano "przeklętego" obrazem jest słynny "Płaczący chłopiec" pędzla nieznanego z imienia i nazwiska hiszpańskiego malarza. Tajemnicze wydarzenia miały miejsce już w kilka dni po ukończeniu obrazu, kiedy to pracownia jego autora doszczętnie spłonęła, zaś niedługo potem sportretowany chłopiec zginął zabity przez samochód.

Obraz masowo kopiowano na terenie całej Wielkiej Brytanii i mimo, iż oryginał jest tylko jeden, klątwa wydaje się spoczywać na każdej jego kopii. Mówi się, że dosięga ona każdego, kto zna historię obrazu i posiada jego reprodukcję.

W jesień 1985 roku uwagę większości ludzi zwróciła seria tajemniczych pożarów w Wielkiej Brytanii. W spalonych domach odkryto później reprodukcje jednego i tego samego obrazka. Był to "Płaczący chłopiec". Za każdym razem, bez wyjątku, obrazek był nietknięty, mimo iż wszystko dookoła niego było doszczętnie zniszczone. Sprawa została nagłośniona między innymi za sprawą jednego ze strażaków, którzy brali udział w gaszeniu tajemniczych pożarów. Po tym, jak strażak Peter Hall z Yorkshire opowiedział w radiu o znalezionych wśród zgliszczy obrazkach, jego niedowierzający brat postanowił celowo przynieść jeden z nich do domu. Wkrótce potem i jego dom spłonął w niewyjasnionych okolicznościach. Także i w tym przypadku nietknięty pozostał jedynie obrazek oprzedstawiający płaczącą sierotkę...

Po ukazaniu się pierwszych artykułów na temat tajemniczego fenomenu linie telefoniczne redakcji gazet rozgrzały się do czerwoności - setki osób posiadających kopie "Płaczącego chłopca" donosiło o podobnych zdarzeniach. Płonęły niekiedy całe rodzinne galerie, zdarzały się również przypadki, że ktoś w pożarze doznawał oparzeń.

Po serii niewyjaśnionych pożarów jedna z gazet w Shropshire zasugerowała zorganizowanie akcji, w czasie której czytelnicy masowo paliliby kopie obrazu w noc Guya Fawkesa.

Mimo, iż większość ludzi doniesienia o pożarach potraktowała jako swoistą zapchajdziurę na czas sezonu ogórkowego, wiele osób przechodziło trwające wiele miesięcy załamanie nerwowe, wierząc, że "duch" obrazu wciąż ich przesladuje. Obwiniano obraz o zesłanie śmierci na członków rodziny i inne nieszczęścia.

12 października Malcolm Vaughan z Church Down w Gloucestershire pomógł sąsiadowi zniszczyć posiadaną przez niego kopię obrazu, jednak gdy wrócił, zastał jeden ze znajdujących się w jego domu pokoi w płomieniach, a strażacy wezwani na miejsce zdarzenia nie byli w stanie ustalić przyczyn pożaru. Kilka tygodni później w tajemniczym pożarze w Weston-Super-Mare w Avonie śmierć poniósł sześćdziesięciosiedmioletni William Armitage. Obok jego zwęglonego ciała znaleziono nietkniętą przez ogień kopię obrazu "Płaczący chłopiec".

Niedługo w prasie ukazała się wypowiedx jednego ze strażaków biorących udział w akcji gaśniczej:

Aż do tej chwili nie wierzyłem w te wszystkie historie o przedmiotach sprowadzających nieszczęście. Jednakże jeśli w strawionym przez pożar pokoju znajduje rzecz, która jako jedyna nie została zniszczona, to jest to coś bardzo dziwnego...

Wampiry

Kim są?

Pierwsze wzmianki o wampirach pochodzą już z czasów starożytnego Babilonu, dotyczą one Lilith - żeńskiego demona żywiącego się ludzką krwią. Za czasów Imperium Romanum pojawiły się strzygi. Wiele osób twierdzi iż wampiry to strzygi, które kryją się w dzień na bagnach lub różnych ruinach, a nocą straszyłą okoliczną ludność. Inni zaś podejżewają że wampiry to panowie innych stworów ciemności.

Jak rozpoznać wampira?

Bardzo trudno rozpoznać wampira, bowiem wygląda jak zwykły człowiek, tyle że jest bardzo blady.
Jego kły nie muszą być wcale widoczne, gdyż większość wampirów posiada możliwość "chowania" ich poprzez wsunięcie. Ciało takiego krwiopijcy jest zazwyczaj bardzo chłodne.

Anioły

Dzisiaj napiszę notkę o aniołach...
To piękne i niezwykłe istoty...
A teraz trochę o anielskich hierarchiach...





























Serafiny – Anioły miłości, światła i ognia

Cherubiny – strażnicy gwiazd stałych, niebiańscy kronikarze, dawcy wiedzy

Trony – przynoszą sprawiedliwość Boga (zwane są także Rydwanami lub Kołami)

Panowania (Dominacje) – regulują anielskie obowiązki, przez nie manifestuje się Majestat Boga

Cnoty – czynią cuda na ziemi, obdarzają wdziękiem i męstwem

Moce (Władze) – powstrzymują wysiłki demonów, które chcą zniszczyć świat

Zwierzchnictwa (Książęta) – ochraniają religię

Archanioły i Anioły – opiekunowie ludzi i wszystkich rzeczy materialnych
Kobieta z cmentarza
W pewnym niewielkim miasteczku stał dawno opuszczony już cmentarz. Ludzie go nie odwiedzali, ponieważ twierdzili, że jest nawiedzony. Do miasteczka sprowadziła się rodzina z dwójką dzieci. Oni również usłyszeli o nawiedzonym cmentarzu od swoich sąsiadów, ale dorośli jak to dorośli jedynie się z tego śmiali. Dzieci ogromnie przejęły się tą historią. Było jeszcze gorzej, gdy okazało się, że ich dom leży niecałe 100m. od cmentarza, a z tylniego okna domu widać ten nawiedzony cmentarz. Rodzice nie wierzyli w tę historię o duchach pojawiających się na cmentarzu, ale dzieci owszem. Pewnego wieczoru rodzice dzieci postanowili wyjść na romantyczna kolację do restauracji za miastem. Dzieci zostały, więc same w domu. Koło 12.00 w nocy Mej i jej brat Jan usłyszeli śpiew kobiety. Wyjrzeli przez okno a na jednym z nagrobków siedziała kobieta w białej szacie i śpiewała. Niespodziewanie odwróciła się do dzieci i szeroko się uśmiechnęła. Rozpłynęła się w powietrzu. Mej wrzasnęła z przerażenia i czym prędzej chciała biec do swojego pokoju. Gdy wchodziła na schody zobaczyła na nich siedzącą postać. Była to ta sama kobieta, którą widziała z bratem przez okno. Wstała ona i podeszła do przerażonej dziewczynki. Położyła jej rękę na głowie poczym szybkim ruchem skręciła jej kark. Gdy chłopak poszedł szukać swojej siostry znalazł jej ciało na łóżku na ścianie pisało ludzką krwią "Niech rodzice lepiej uwierzą" 
Niemiła informacja
Niestety pojawił się zazdrosny użytkownik (duchyy),  który założył sobie identycznego bloga z moim. Już po nazwie zresztą widać, że to podróbka. Kseruje wszystkie notki i wmawia mi, że ja to robie... napewno zazdrości wysokiego miejsca na liście. Sam na siebie oddał bowiem tylko głos i sam sobie pisze pozytywne komentarze! Dodał wszystkie notki w dniu 20 lutego 2006- czyli po mnie. A tę notkę piszę dlatego, że jeśli kiedykolwiek traficie na takiego bloga, będziecie wiedzieli, że to jest orginałem.